Kapsztad
29 października 2011; Kategoria: Świat; Tagi: brzeg, całość, góra, kraj, miasto, morze, piłkarz, połączenie, rejon, stolica, zachód
Dwa państwa zaprezentowane w tytule artykułu sa z pewnością wyróżniającymi się miastami w RPA. Sa to nie tylko dwa największe miasta w tym państwie, lecz także dwa najlepiej rozwinięte miasta w tym regionie Afryki, a być może także w całej Afryce. Położenie obu miast umożliwia bardzo dobrze zaplanowane wycieczki objazdowe po całym RPA. Johannesburg znajduje się bowiem zdecydowanie na wschodzie kraju, natomiast Kapsztad, który jest nieporównywalna z żadnym innym miastem w tym rejonie świata stolica, znajduje się zupełnie po drugiej stronie, na całkowicie zachodnio – południowym brzegu kraju. Największa atrakcja stolicy jest z pewnością znana na całym świecie Góra Stołowa, w pobliżu której niedawno rozgrywali swoje treningi na plaży piłkarze naszej reprezentacji narodowej. Robi ona niesamowite wrażenie na wszystkich osobach przyjeżdżających do RPA, gdyż stanowi ona niesamowite polaczenie góry o wyjątkowym kształcie z przepięknym położeniem nad brzegiem morza oraz otaczającymi ja miastami i pustynia, wszystko to sprawia niesamowite wrażenie. Lesotho jest państwem znajdującym się całkowicie wewnątrz terytorium RPA. Jest to jedyna tego typu sytuacja na całym świecie i zdecydowanie zadziwia sytuacja, ze RPA nie kłoci się z władzami Lesotho. Państwo w państwie nazywa się Zdonie z nazewnictwem profesjonalnym enklawa i jest to jedna z nielicznych enklaw na świecie. Ciekawa sytuacja miała miejsce przy organizacji mundialu, gdyż Lesotho miało ochotę wyraźna zorganizować się i zbudować chociaż jeden stadion, na którym mogłyby być zorganizowane mistrzostwa świata w Pilce nożnej. Jednak stanowisko RPA w tej gestii było nieugięte i nie zgodzili się oni na wybudowanie ani jednego stadionu na terenie RPA, przede wszystkim ze względu na niski standard stadionów w enklawie oraz ogólny niski stan rozwoju gospodarczego odpowiadający większości państw afrykańskich i będący zdecydowanie poniżej poziomu rozwoju gospodarczego RPA. Trzeba przyznać, ze rozumowanie RPA w tej gestii jest logiczne i nie jest im potrzebne obniżanie poziomu mistrzostw jedynie ze względu na tego typu zachcianki, będące całkowicie nieuzasadnione ze względów logistycznych oraz sportowych.
Kurorty Majorki
20 października 2011; Kategoria: Różne, Wyspy; Tagi: lotnisko, palma, rodzina, spokój, stolica, wypoczynek, zgłoszenie
Największe i najbardziej popularne kurorty Majorki znajdują się na południu wyspy, niedaleko stolicy wyspy, czyli Palmy de Majorki. Bliskość lotniska sprawia, że łatwo się do nich dostać zwykła miejska komunikacją, która na Majorce działa fenomenalnie. Najpopularniejszy kurort południa to El Arenal. Tu skupionych jest mnóstwo hoteli. Wybór naprawdę bardzo duży od jednogwiazdkowych – dla klientów mało wybrednych, do tych, gdzie można się zanurzyć w luksusie. O ile oczywiście dysponujemy odpowiednią kasą. Południe Majorki polecić można zgłasza ludziom młodym pragnącym się wyszumieć oraz rodzinom z małymi dziećmi. Tu nie trzeba się zastanawiać, co robić z czasem i jak wypełnić go dzieciom. Zdecydowanie jednak południe wyspy trzeba odradzić ludziom szukającym spokoju. Tu go znaleźć nie można. Życie dyskotek kończy się między godziną 2 a 3 w nocy – a o godzinie 5 zaczyna się praca służb porządkowych. Bo przecież ktoś to musi posprzątać. Jeśli chcemy wypocząć w spokoju, to lepiej wybrać się na północ wyspy, np. do Alcudii. Bedąc na Majorce warto spróbować tutejszej kuchni. Jeśli jednak byliśmy już wcześniej w Hiszpanii, to niczym specjalnym i nowym Majorka nas pod tym względem nie zaskoczy. Nie mniej jednak warto zajrzeć tu i ówdzie, aby tej kuchni zakosztować. Nie można oczywiście nie spróbować tradycyjnej paelli – to podstawa. Bardzo smaczne są też ich szybko przygotowywane tapas, czyli małe kanapeczki – takie w sam raz na ząb. Ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Otóż małe kromeczki wiejskiego chleba skrapia się oliwą i smaruje pastą ze świeżych pomidorów, które akurat w krajach śródziemnomorskich smakują wybornie. Typowo wyspiarską, majorkańską specjalnością jest kiełbasa o dziwnej nazwie sobrasada. Trochę przypomina ona naszą metkę. Jest to kiełbasa z drobno mielonej surowej wieprzowiny z dużym dodatkiem czerwonej papryki. Oczywiście jak to w karach śródziemnomorskich wszędzie proponuje się rozmaite owoce morza. Jeśli chcemy je zjeść świeże, to niezamawiajmy ich w poniedziałki. Nikt ich tam w weekendy nie wyławia. Nieodłącznym elementem Majorki jest muzyka, która towarzyszy turystom odwiedzającym Majorkę niemal na każdym kroku. Słyszymy ją kiedy otwieramy rankiem oczy i słyszymy ją, kiedy po dniu pełnym wrażeń, próbujemy zasnąć. Kiedy zapada wieczór, swe podwoje otwierają dyskoteki, które mnożą się tam jak grzyby po deszczu. Wszystkie mamią klientów rozmaitością rabatów oraz rozmaitością klimatów muzycznych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Prym wśród dyskotek wiodą te organizowane prze Niemców, których na Majorce jest tylu, że chwilami zapominamy, gdzie jesteśmy i wydaje się nam, że to kraj naszych sąsiadów zza Odry. Otóż zawiadują oni tzw. Maga Parkami, czyli dyskotekami urządzanymi w budynkach wielkości hal targowych. Wszystko oczywiście tonie w morzu piwa. Hotele również organizują swoim klientom dyskoteki na miejscu lub tzw. wieczory regionalne, czyli mieszankę hiszpańskich rytmów i hiszpańskiej kuchni. W tych rozrywkowych propozycjach Majorki oczywiście sporo kiczu i tandety, ale na urlopie można się wyluzować i przymknąć na to oko.