Walka o przetrwanie
29 września 2011; Kategoria: Flora i fauna; Tagi: kilometr, obszar, odlot, ogrom, przyrastanie, rozpoczęcie, tempo, wyklucie
Największa zmiana sezonowa na naszej planecie właśnie się rozpoczyna. Pokrywa lodowa przyrasta w ogromnym tempie.: 4 km dziennie. W ciągu kilku tygodni kontynent podwoi swoje rozmiary. Żywe stworzenia odlatują z Antarktydy, ale jedno stworzenie właśnie Przybylo. Każdej zimy pingwiny cesarskie opuszczają zacisze domów w oceanie i zaczynają niezwykłą podróż. Podążają w kierunku swoich terenów rozrodczych setki kilometrów w głąb lądu. Wreszcie docierają do miejsca, gdzie same się wykłuły: obszaru, osłoniętego wielkimi górami lodowymi, uwięzionymi przez zamarznięty ocean. Tu wychowają następne pokolenie. Najpierw jednak muszą dobrać sobie partnerki: samce zaczynają swoją serenadę. Jeśli samica odpowie, połączą się, zamierając jak posągi. Nowe pary tworzą silne związki i zdają się nie zauważać otaczającego je hałaśliwego tłumu. Żeby scementować związek, samiec wybiera się na spacer z samicą. Z uwagi na warunki, okres narzeczeństwa jest krótki. Kilka tygodni później wydaje się, że większości par się udało, jednak złożenie jaja ma swoją cenę. Samice nie mają siły go pielęgnować i samce przejmują to zadanie. Przy takiej temperaturze przekazanie jaja musi nastąpić błyskawicznie, inaczej grozi mu zamarznięcie. Samiec chowa jajo w specjalnej kieszeni, gdzie będzie mu ciepło. Głodne i wyczerpane samice same wracają do oceanu, powtarzając wędrówkę sprzed miesiąca. Wody z roztopionych lodowców spływają i mieszają się z woda morską, przyspieszając topnienie. Krajobraz morski nieustannie się zmienia, bo pokruszone płyty lodu przesuwane są przez wiatr i prądy wodne. Każdego roku klimat ulega ociepleniu i na Arktyce pozostaje coraz mniej lodu. Jest to klęska dla niedźwiedzi polarnych. Bez jego solidnego podparcia nie mogą polować na foki, które SA podstawą ich pożywienia. Kiedy lód znika, nad Arktykę wracają morskie ptaki. Do Arktyki mogą tez docierać lądowe drapieżniki. W pełni lata słońce nie zachodzi wcale. Jest to krótki czas dobrobytu, w którym nie trudno o pożywienie, ale i trzeba także wychować swoje młode. Okresowymi mieszkańcami są tam żurawie, które przybyły aż z Meksyku. Arktyka staje się krainą słońca przez okres kilku miesięcy. Cala doba bez ciemności umożliwia zwierzętom nieustanne żerowanie. Również morsy wynurzają się na ląd, bo warstwa lodu, na której urodziły się ich młode, roztopiła się. Tylko latem, kiedy niedźwiedziowi polarnemu grozi śmierć głodowa, odważy się na zaatakowanie tak silnego przeciwnika, jakim jest mors. Jeśli klimat na ziemi będzie nadal się ocieplał, a arktyczne lody będą topniały szybciej i prędzej, pewne jest, że większość niedźwiedzi polarnych zginie. Z tego to właśnie powodu naga skala jest na tym obszarze w cenie. Warto podjąć trud wspinaczki, by zdobyć lepsze miejsce. Wierzchołki wzgórz szybko pokrywają się różowawymi odchodami dziesiątek tysięcy gniazdujących pingwinów. Tylko tu, gdzie niemal cala ziemia pokryta jest lodem, nagie skały traktowane są jako oazy. Niektóre stworzenia powędrują daleko, w głąb kontynentu, żeby je odnaleźć. To odkryte szczyty ogromnych łańcuchów górskich, zatopione w półtorakilometrowej warstwie lodu. Panująca tu zazwyczaj głucha cisza przerywana jest tylko wiosną. Przybywają tam petrele śnieżne, bo zbliża się czas zalotów. Petrele antarktyczne tworzą ptasią kolonię, położoną najdalej na południu globu. Ptaki przeleciały niemal 500 km w głąb lądu, żeby dotrzeć na swoje tereny rozrodcze. Kiedy ich młode się wyklują, rodzice będą pokonywać 1000 kilometrową trasę, żeby dostarczyć im jedzenie z oceanu, ale najważniejsze, żeby gniazda były chronione przed złodziejami. Po złożeniu jaj ptaki te zajmują się czyszczeniem upierzenia