Poradnik turysty

Podróże kształcą…

Arktyka

18 września 2011; Kategoria: Kontynenty; Tagi: ląd, lato, miejsce, obszar, odpoczynek, ogrom, relaks, wiosna, zima

28W przeciwieństwie do Antarktydy, Arktyka jest ogromnym obszarem zamarzniętego morza, otoczonego lądem. Nawet wtedy, kiedy kończy się zima, ta dzicz nadal pozostaje skuta lodem. Edredony nie odleciały stąd na zimę i z nastaniem wiosny przerywają martwą ciszę. 40 tysięczne stada rozpraszają się po zamarzniętych terenach. Wszystkie mają ten sam cel, którym jest znalezienie niezamarzającej dziury w lodzie, otwartą przez całą zimę, dzięki silnym prądom oceanicznym. Nocą będzie to miejsce odpoczynku, a w ciągu dnia – żerowisko. Dno oceanu usłane jest gęstym dywanem małży. Można do niego dotrzeć tylko w czasie krótkiego uspokojenia prądów. Kaczki musza szybko wyłowić małże, zanim zacznie się przypływ. Jest to krótka chwila, bo kiedy powróci prąd, nie będzie takiej okazji. Te stale dziury w lodzie dostarczają pożywienia zimą. Posiłki kusza także inne stworzenia. Woły piżmowe tworzą własne szczeliny. Są na tyle silne, żeby przebić się przez zmarzliny i dotrzeć do roślin pod nią. Ci lodołamacze stwarzają możliwości dla innych, zimujących tu stworzeń, które w swoisty sposób są od siebie zależne. Wydrzyki nie natrafiły na petrele przypadkiem.; czekały na nie. Te ptaki nie musza latać nad ocean po pożywienie. Wydrzyki mogą przetrwać bliżej południowego bieguna lepiej, niż jakikolwiek inny drapieżnik. Wykorzystują fakt, że petrele tak desperacko poszukują kawałka nagiej skały. Nawet w środku lata wolne od lodu jest mniej niż 3% Antarktydy. Niemal wszystkie odkryte skały skupione są w jednym miejscu; to półwysep Antarktyczny. Jego długie ramie rozciąga się ku północy dalej, niż reszta kontynentu, dlatego wiosna przybywa najwcześniej właśnie tu. Odwilż odsłania ukryte zatoki, chronione przed niemiłosiernymi uderzeniami południowego oceanu. Humbaki przepływają 8 tyś. Kilometrów, żeby dotrzeć właśnie do tych wód. Walenie żywią się krewetko podobnymi stworzeniami, które pojawiają się tu w dużych grupach, kiedy tylko wycofa się lód. Nurkując pośród chmar kryla walenie krążą wokół siebie w doskonalej współpracy. Walenie pracują cały czas, bo chwile dobrobytu są krótkie. Powrót zimy zmusi humbaki do wycofania się na północ.

Na Majorce

Żyjemy w czasach, kiedy wyjazd na Majorkę nie należy już do tak wielkiej ekstrawagancji jak na przykład w czasach PRL-u. Dziś biura podróży kuszą nas coraz liczniejszymi ofertami wakacyjnymi właśnie na tej wyspie będącej własnością Hiszpanii i należącej do archipelagu wysp pod nazwą Baleary. Koszt takiej imprezy oczywiście zależy od czasu, w którym chcemy wykorzystać nasz urlop. Oczywiście najtańsze oferty, nawet w granicach 1200 złotych, dotyczą miesięcy wiosennych i jesiennych. Pełnia sezonu, czyli lipiec i sierpień to już nieco droższy wydatek. Są też biura podróży, które oferują kupno wycieczek na raty. Tak więc najpierw można poszaleć, a potem trzeba mocno zacisnąć pasa i odpracować mile spędzony urlop. Najlepiej dostać się tam drogą powietrzna, czyli samolotem.