Sławni mieszkańcy Jury
3 października 2011; Kategoria: Polska; Tagi: centrum, jaskinia, kolejne, Kraków, miasto, miejsce, nazwa, przeznaczenie, wzgórze
Wyżyna Krakowsko – Częstochowska to przede wszystkim miejscowości z bogatą historią i licznymi zabytkami. Wybierając się na Jurę warto wiedzieć, że korzenie niektórych miasteczek sięgają nawet do średniowiecza, co można odczytać w pamiątkowych dokumentach i co jest pozostałością w obecnym nazewnictwie tych miejsc. Zwiedzając Jurę pierwszy przystanek to Kraków, ale kolejne to już Olkusz czy Będzin z pięknym zamkiem w centrum miasta. Do pięknych miejscowości, w których warto się zatrzymać należy doliczyć także skałkę, Alwernię, Wolbrom, Zawiercie, Pilicę, Ogrodzieniec, Podzamcze, Myszków, Szczekociny, Janów, Mstów czy także Żarki, które w dawnych czasach były skupiskiem Żydów. Aby obejrzeć dokładnie zabytki wszystkich tych miejscowości warto przeznaczyć sobie około dwa tygodnie urlopu wziąć mapę do ręki lub dobry przewodnik i wyruszyć na samochodową lub rowerową wyprawę połączoną oczywiście z długimi spacerami wśród jurajskich wzgórz i wspaniałych jaskiń. Na pewno wspomnienia z takie wycieczki pozostaną na całe życie. Choć dworki i pałace mają bogatą historię, to jednak najwięcej tego typu obiektów wybudowano dwa wieku temu. Były to proste budowle charakterystyczne dla ówczesnej architektury. Nie były one duże, ale charakteryzowały się np. wysokim spadzistym dachem krytym oczywiście strzechą oraz bardzo niewielkim oknami. Wejścia do dworków zazwyczaj wsparte były na kolumnach. Najsłynniejsze jurajskie dworki zachowały się jeszcze w Złotym Potoku, Kłobucku, Rudnikach, Trzebini, Czepurce, Gieble, Będuszu, Choroniu, Kromołowie oraz Kamyku. Wśród pałaców warto wyróżnić Pałac Raczyńskich w Złotym Potoku, pałac w Boronowie, pałac w Pilicy, pałac w Szczekocinach, pałac w Działoszynie oraz pałac w Krzeszowicach. Niektóre budowle są dostępne dla turystów, w niektórych powstały muzea, a są również takie, które można obejrzeć tylko z zewnątrz. Z braku pieniędzy niektóre popadają też w ruinę, takim przykładem jest Pałac Raczyńskich w Złotym Potoku, gdzie wcześniej swoją siedzibę miał złotopotocki zespół szkół. Jura jest niezwykła pod każdym względem. Bogactwo jaskiń, zamków, roślin i zwierząt, a do tego jeszcze miejsce urodzenia słynnych historycznych postaci. To właśnie stąd pochodzi słynny kronikarz Jan Długosz, to właśnie stąd wywodzi się także słynny astronom Mikołaj Kopernik. Tutaj także urodził się kolejny słynny astronom Marcin Bylica, dzięki któremu na Węgrzech powstało niegdyś pierwsze obserwatorium astronomiczne. Poza tym jeden z polskich królów poślubił mieszkankę Wyżyny Krakowsko – Czestochowskiej. Żona Władysława Jagiełły była bowiem Elżbieta Pilecka, której korzenie rodzinne sięgały małej miejscowości zwanej Pilicą. Jura jest również miejscem skąd pochodzi Stanisław Warszycki zasłużony podczas potopu szwedzkiego. Kolejnym słynnym mieszkańcem jury była też Joanna Żubr z Wielunia, która za swoje waleczne czyny odznaczona została Orderem Virtuti Militari. Nazwiska słynnych postaci można wymieniać jeszcze bardzo długo. Szkoda tylko, że takie informacje nie są rozpowszechnione nawet wśród obecnych mieszkańców Jury, którzy zwyczajnie nie znają historii swojej małej ojczyzny.
Jaskinie
3 października 2011; Kategoria: Flora i fauna; Tagi: cierpliwy, czekanie, hamak, jedwab, jedwabna, miejsce, nić, rybak
Jaskinia ta jest największym szybem jaskiniowym na całym świecie, ale jego głębia została zbadana dopiero na dwa lata przed lądowaniem pierwszego człowieka na księżycu. Do dzisiaj jaskinie są najmniej zbadanymi miejscami na ziemi., jednak ludzie rzadko są pierwszymi istotami, które zapuszczają się w te mroczne i wilgotne miejsca. To tutaj mieszkają jedne z najdziwniejszych i najmniej znanych zwierząt naszej planety. W jaskini można ujrzeć galaktykę tysięcy małych światełek, które tworzą żywe istoty. Każde stworzenie, żyjące w jaskiniach musi się zmagać z całkowitym i ciemnościami, ale w Nowej Zelandii, niektóre wykorzystują te ciemności. Jaskiniowe świecące owady, aby schwytać zdobycz, udają się na polowanie przy pomocy jedwabnej nici. Włókna pochodzą z gruczołów w otworze gębowym i pokryte są kropelkami śluzu. Każdy z tych owadów produkuje dziesiątki takich nici. Kiedy liny zostaną rozwieszone, owad zawisa na śluzowym hamaku i czeka niczym cierpliwy rybak. Nie pozostawia jednak wszystkiego przypadkowi. Światło, jakie wytwarza jest przynęta na ofiary. Owady zdają się być niezdolne, by oprzeć się temu światłu i wpadają w lepkie nici, a kiedy tam utkną, nie ma ratunku. Ogrom jaskini pozwala niektórym zwierzętom na gromadzenie się w tym miejscu w dużych ilościach. Żyją tutaj trzy miliony nietoperzy. Nietoperze odpoczywają wysoko na ścianach i sufitach, gdzie nie grożą im niebezpieczeństwa świata zewnętrznego, ani drapieżniki. Produkują one guano, czyli odchody, na powierzchni, których żyje gruba warstwa karaluchów. Jaskinie są jednym z nielicznych ekosystemów na ziemi, niezasilanymi bezpośrednio przez słońce. Z powodu braku roślin, łańcuch pokarmowy uzależniony jest od stałych dostaw nietoperzach odchodów. Te karaluchy żywią się guanem i wszystkim, co do niego wpadnie. Odchody są też pożywieniem dla innych typów karaluchów, które spędzają część dnia, odpoczywając na ścianach jaskiń. One stają się posiłkiem dla wijów. Niektóre mają ponad 20 cm. Są tu tez kraby, przesiewające odchody w poszukiwaniu odżywczych składników. Wszystkie te zwierzęta spędzają cale życie w jaskini, są całkowicie zależne od przetrawionych resztek jedzenia, przyniesionego tu z zewnątrz. Każdego wieczora, w przeciągu dwóch godzin, 3 mln nietoperzy opuszczają bezpieczną jaskinię, żeby zapolować na owady w okolicznych lasach. Kiedy opuszczają jaskinię, tworzą dla bezpieczeństwa krąg. Każdy nietoperz, oddzielony od grupy staje się łatwym celem, jednak przed porankiem, większość z nich bezpiecznie powróci do jaskini.
Arktyka
18 września 2011; Kategoria: Kontynenty; Tagi: ląd, lato, miejsce, obszar, odpoczynek, ogrom, relaks, wiosna, zima
W przeciwieństwie do Antarktydy, Arktyka jest ogromnym obszarem zamarzniętego morza, otoczonego lądem. Nawet wtedy, kiedy kończy się zima, ta dzicz nadal pozostaje skuta lodem. Edredony nie odleciały stąd na zimę i z nastaniem wiosny przerywają martwą ciszę. 40 tysięczne stada rozpraszają się po zamarzniętych terenach. Wszystkie mają ten sam cel, którym jest znalezienie niezamarzającej dziury w lodzie, otwartą przez całą zimę, dzięki silnym prądom oceanicznym. Nocą będzie to miejsce odpoczynku, a w ciągu dnia – żerowisko. Dno oceanu usłane jest gęstym dywanem małży. Można do niego dotrzeć tylko w czasie krótkiego uspokojenia prądów. Kaczki musza szybko wyłowić małże, zanim zacznie się przypływ. Jest to krótka chwila, bo kiedy powróci prąd, nie będzie takiej okazji. Te stale dziury w lodzie dostarczają pożywienia zimą. Posiłki kusza także inne stworzenia. Woły piżmowe tworzą własne szczeliny. Są na tyle silne, żeby przebić się przez zmarzliny i dotrzeć do roślin pod nią. Ci lodołamacze stwarzają możliwości dla innych, zimujących tu stworzeń, które w swoisty sposób są od siebie zależne. Wydrzyki nie natrafiły na petrele przypadkiem.; czekały na nie. Te ptaki nie musza latać nad ocean po pożywienie. Wydrzyki mogą przetrwać bliżej południowego bieguna lepiej, niż jakikolwiek inny drapieżnik. Wykorzystują fakt, że petrele tak desperacko poszukują kawałka nagiej skały. Nawet w środku lata wolne od lodu jest mniej niż 3% Antarktydy. Niemal wszystkie odkryte skały skupione są w jednym miejscu; to półwysep Antarktyczny. Jego długie ramie rozciąga się ku północy dalej, niż reszta kontynentu, dlatego wiosna przybywa najwcześniej właśnie tu. Odwilż odsłania ukryte zatoki, chronione przed niemiłosiernymi uderzeniami południowego oceanu. Humbaki przepływają 8 tyś. Kilometrów, żeby dotrzeć właśnie do tych wód. Walenie żywią się krewetko podobnymi stworzeniami, które pojawiają się tu w dużych grupach, kiedy tylko wycofa się lód. Nurkując pośród chmar kryla walenie krążą wokół siebie w doskonalej współpracy. Walenie pracują cały czas, bo chwile dobrobytu są krótkie. Powrót zimy zmusi humbaki do wycofania się na północ.
2010 i RPA
12 września 2011; Kategoria: Świat; Tagi: 2010, Afryka, czynnik, kontynent, miejsce, pewność, rekreacja, rozwój, RPA, spokojne, szukanie, zakupy
Światowym centrum uwagi będzie miało miejsce w RPA dopiero w roku 2010, a może już w roku 2010, gdyż do tej pory RPA nie przyciąga ani wielu turystów ani osób w interesach czy tez szukających dobrego miejsca na zakupy bądź tez spokojny, rekreacyjny wypoczynek, mimo ze tereny sa tutaj doskonale i w większości dobrze zagospodarowane. W 2010 roku w RPA odbędą się mistrzostwa świata w Pilce nożnej. Decyzja o organizacji tam mistrzostw świata nie została podjęta według podobnych pobudek według których zostały Polsce przyznane mistrzostwa Europy w Pilce nożnej w roku 2012. Nie zadecydowała tutaj hec rozwoju RPA i jej pomoc, lecz zupełne inne czynniki. Mistrzostwa świata w Pilce nożnej musza się odbywać co 4 lata na innym kontynencie i akurat w roku 2010 przypada kolej na organizacje ten ogromnej imprezy przez Afrykę. RPA jest jednym ze zdecydowanie najlepiej zorganizowanych i rozwiniętych krajów afrykańskich i z pewnością mogłoby nie zostać wybrane ponownie, gdyby miało jakakolwiek konkurencje w organizacji tego typu imprezy. Ceny w południowej Afryce sa bardzo rożne i dziwne. Najlepiej sytuacje cenowa obrazuje turystom sprawa transportu, która w RPA jest zdecydowanie unikalna na skale światowa. Odmienność RPA polega na tym, ze ceny wypożyczenia samochodu sa tutaj równe lub o wiele tańsze niż transport przy użyciu miejskich Śródków transportu. Warto wiec tutaj zdecydowanie wypożyczać samochód osobowy, zamiast nastawiać się na teoretycznie tańsze polaczenia autobusowe czy kolejowe. Ceny sa także zróżnicowane, niektóre produkty sa wyraźnie droższe niż w Europie jak na przykład chłodny browar kosztujący ponad 20zl w małych ilościach. Niektóre usługi sa o wiele tańsze, przykładowo benzyna kosztuje około 2 złote, natomiast wszelkiego rodzaju posiłki w restauracjach czy tez tańszych barach o niższym standardzie sa z pewnością o wiele droższe niż w Polsce i w innych krajach europejskiej wspólnoty. Do RPA nie przyjeżdża się wiec na zakupy, lecz transport samochodowy jest z pewnością dużym ułatwieniem szczególnie ze względu na duże odległości do pokonania.